W wielu organizacjach stres nie jest widoczny na pierwszy rzut oka. Nie znajdziesz go w tabelach Excela ani w bieżących raportach KPI. Widać go dopiero w decyzjach – a konkretnie w ich jakości i perspektywie, z jakiej są podejmowane.
Jako była CFO EMEA w międzynarodowych korporacjach, wielokrotnie obserwowałam ten mechanizm. Ukryty koszt stresu objawia się w decyzjach podejmowanych „na szybko”, w zawężonej perspektywie i wybieraniu bezpiecznych, znanych rozwiązań zamiast tych naprawdę najlepszych. W dłuższej perspektywie to właśnie ten koszt decyduje o kierunku, w którym zmierza cała organizacja.
Paradoks rekrutacji: Dlaczego zatrudniamy najlepszych, a oni podejmują przeciętne decyzje?
Firmy inwestują ogromne środki, by pozyskać z rynku liderów wyjątkowych i kompetentnych. Co jednak dzieje się później? Presja i nieustanna odpowiedzialność blokują dostęp do tych kompetencji w kluczowym momencie: podczas podejmowania decyzji.
Z perspektywy neurobiologii sprawa jest prosta. Gdy mózg lidera funkcjonuje w trybie zagrożenia, traci dostęp do kory przedczołowej – obszaru odpowiedzialnego za jasność myślenia i innowacyjność. Mózg wybiera wtedy to, co najłatwiejsze dla układu nerwowego, a nie to, co najlepsze dla firmy.
Koherencja serca HeartMath® jako narzędzie operacyjne
Rozwiązaniem nie jest kolejna strategia, ale zmiana warunków, w jakich mózg pracuje. Kluczowym narzędziem, które wprowadzam do organizacji, jest koherencja serca oparta na metodzie HeartMath®. Pozwala ona liderom w kilka minut przełączyć układ nerwowy z trybu „walki-ucieczki-zamrożenia” w stan optymalnego funkcjonowania poznawczego.
Zdolność do regulacji staje się dziś fundamentem jakości przywództwa. Zatrudnianie najlepszych ludzi nie poprawi wyników, jeśli nie zmienimy sposobu, w jaki ich biologia reaguje na presję.